Hacker-Pschorr: Oktoberfest Märzen

Märzen / 5,8% / do 04.2020

Tradycyjny Märzen to jedna z największych ofiar piwnej rewolucji - styl, który przez beer geeków jest odrzucany jak chyba żaden inny. Sam nie powiem, żeby był dla mnie jakąś perłą piwowarską - nawet z bursztynowych lagerów ekscytują mnie bardziej lagery wiedeńskie - ale jest tak rzadki, a jednocześnie potrafi być bardzo fajny, że ciężko mi się mu oprzeć, gdy zobaczę na półce w sklepie. Interpretacja browaru Hacker-Pschorr, monachijskiego browaru powstałego w wyniku fuzji z 1972 roku (Brauerei Hacker istniała od 1417 roku) jest jedną z najpopularniejszych (numer dwa na ratebeerze) i prawdopodobnie najlepszych na świecie.




Bardzo jasny bursztyn albo bardzo ciemne złoto, wedle uznania. Majestatyczna piana. Słodowy, przytulny, typowy dla bursztynowych lagerów aromat o chlebowym, przypiekanym, lekko karmelowym charakterze - bardzo spokojny, ale bardzo czysty i miły. W smaku pełne, bardzo bardzo słodowe, prawie bezchmielowe, choć jednak jakieś delikatne wstawki i bardzo delikatna goryczka są obecne; piwo niezwykle aksamitne, gładziutkie, mimo ewidentnej krzepkości łagodne i łatwo przyswajalne, bez cienia alkoholowości. Apogeum słodowej chlebowości, z symboliczną nutą miodu i karmelu, idealnie wysycone. Jednocześnie nie jest to wcale przytłaczająco słodowe, nie ma tu nic z ulepku,

Śliczne piwo, które udowadnia, że marcowe ma sens. Jest to doprawdy piwo inne niż wszystkie, w inny sposób przyjemne, praktycznie wyłącznie za pomocą słodowości. Można się w niej rozpłynąć.


7.0/10

Komentarze