Pinta: A'la Grodziskie 2010-2020

Grodziskie / 2,6% / 7,8 blg

Pinta postanowiła uczcić dziesięciolecie pierwszej reinterpretacji piwa grodziskiego od zamknięcia browaru w Grodzisku Wielkopolskim w 1994 roku - "A'la Grodziskiego" z roku 2010, stworzonego przez Grzegorza Zwierzynę i Ziemowita Fałata, co w gruncie rzeczy bardziej niż Atak Chmielu było początkiem Pinty. Dziś warzą je znowu, tym razem wspólnie z Andrzejem Sadownikiem, który budował podwaliny pod piwowarstwo domowe w Polsce. To grodziskie jest dość nietypowo w stu procentach wędzone dębem.

Jasnozłote, lekko mętne, z dobrą pianą. Bardzo intensywna jak na grodziskie wędzonka w zapachu i faktycznie raczej dębowa niż bukowa - dym z ogniska, runo leśne, dym świecy nawet, a jeśli skojarzenia spożywcze, to bardziej z serem niż z typową dla buku szynką. Nie tylko wędzonki jest dużo, ale i aromat jest po prostu bardzo intensywny jak na styl, rewelacja. W smaku również bardzo mocno wędzone, bardzo wyraziste, ale w zupełności nie odebrało to atutu grodziskiego, jakim jest obłędna pijalność, rześkość i lekkość. Piękną wędzonkę wspierają spokojne nuty słodowe i dobrze dopasowane wysycenie. Czysta przyjemność i bardzo klimatyczne piwo.

Wow, naprawdę wow - godne uczczenie wielkiego dziesięciolecia. To jest najlepsze klasyczne grodziskie (tzn. niewsparte nowofalowym chmielem ani dodatkami), jakie piłem w całym życiu. I tak sobie myślę, że słód wędzony dębem to w przypadku tego stylu chyba lepszy pomysł niż wędzony bukiem. Brać póki jest, ogromna szkoda że nie będzie więcej (o ile nie będzie).



8.0/10

Komentarze