Nepomucen & Pinta: Meet Our Friends Episode 01

Double New England IPA / 7,5% / 19 blg

Moda na kooperacje trwa w najlepsze. Po tym jak Pinta zjechała pół Polski, by warzyć kooperacyjne nowoangielskie ipki z innymi, Browar Nepomucen postanowił zaprosić ją do siebie, by uwarzyć, a jakże, kooperacyjną nowoangielską ipkę. Trochę mi się ta historia może przejada, ale zwróciłem uwagę na tę puszkę - po pierwsze jest piękna, a po drugie byłem w szoku, że to nie jest piwo Browaru Stu Mostów.


Piękna, soczysta, słoneczna barwa i spore zmętnienie, wzorowa piana. Zapach jest wspaniały, bardzo rześki, soczysty, kwaskowy: dominują zdecydowanie limonki, za nimi idą niedojrzałe pomarańcze i białe grejpfruty, a w końcu trawa cytrynowa i odrobina liczi. Klimaty więc zdecydowanie cytrusowe, ale przy tym tak barwne, intensywne i bezkompromisowo piękne, że można się zachwycić. Smak za tym aromatem nadąża: jest niewiarygodnie soczyste, niewiarygodnie lekkie jak na 7,5%; słód dostarcza delikatną i bardzo apetyczną zbożowość, a reszta to ciągle bardzo owocowy chmiel z goryczką na średnim poziomie. Znika ze szkła momentalnie.

Fantastyczne piwo. Piłem kilka kooperacyjnych IPA Pinty i chyba żadne nie było tak dobre jak to. Nepomucen, kiedyś jeden z moich ulubionych browarów w Polsce, ostatnio był przeze mnie ciut zapomniany i trochę spadł w moim rankingu, ale to piwo mi przypomina dobitnie, jak bardzo znają się tam na robocie. Brać, póki świeże.



8.5/10

Komentarze