Andrea Pozzo: Iluzjonistyczna kopuła kościoła św. Ignacego

fresk / 1685 / kościół św. Ignacego, Rzym

Prawie cały fejm i całe miejsce w zasobach Internetu zgarnął główny fresk Andrei Pozzo z kościoła św. Ignacego w Rzymie, przedstawiający apoteozę tego świętego, ale kościół ten skrywa jeszcze inne dzieła artysty. Iluzjonistyczna kopuła, namalowana na skrzyżowaniu nawy głównej z transeptem, jest nie mniej kunsztowna niż ten dużo słynniejszy fresk, który znajduje się zresztą tuż przy niej. Kopuła nie robi aż takiego wrażenia, jest czymś obdarzonym mniejszym rozmachem, przepychem i efektownością, ale pod pewnymi względami podoba mi się nawet bardziej.

Podobnie jak tam, tak i tu mamy przede wszystkim skończoną perfekcję geometryczną, rysunek poprowadzony z precyzją komputera, doskonałą lekcję perspektywy tak trudnej jak perspektywa wnętrza kopuły, coś z czym niejeden malarz miał problem - wiem to choćby z podróży po Dolnym Śląsku i oglądania jego kościołów. U Pozzo iluzjonizm perspektywiczny osiąga ostateczność.

Ale to nie jest tu jedyny walor. Pozzo tu coś więcej niż w głównym fresku: nadał wnętrzu wyimaginowanej kopuły atmosferę, intensywnie acz dyskretnie modelując światło, rozpryskujące się na połyskliwych kolumnach, wypełniając nim powietrze, tworząc świat dostojny, pełen złota i kunsztownych form, ale zarazem intymny, ciepły, skąpany w półmroku, tajemniczy. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie wykorzystał świadomie prześwitujących spod farby krawędzi prostokątnych części sklepienia, które z bliska zaburzają iluzję, ale z oddali zdają się podkreśleniem promieni słońca.

Moim ulubionym fragmentem tego fresku jest kopula w kopule: wnętrze wieżyczki kopuły, mocniej oświetlone, bardziej ascetyczne i oczywiście dużo mniejsze. Mając w pamięci, że główna część kopuły jest już gwałtownym wciągnięciem obserwatora w trójwymiar, to ta część obrazu jest właściwie jak podróż do kolejnego wymiaru i jako taka jest niezwykle hipnotyczna.



7.5/10

Komentarze