Wildflower: Cuvée Blanc Reserva 2017

Rumunia / Banat / Recas / Chardonnay, Feteasca Regala, Sauvignon Blanc, Muscat Ottonel / 13% alk.

Moje pierwsze podejście do winiarskiej Rumunii to obiecująco zapowiadający się blend czterech różnych białych szczepów: znanych mi już dobrze Chardonnay i Sauvignon Blanc oraz enigmatycznych Feteasca Regala i Muscat Ottonel. Feteasca Regala to powstały w latach 30. ubiegłego wieku szczep z Rumunii, a Muscat Ottonel pochodzi z Francji, ale najbardziej popularny jest właśnie na Bałkanach i w okolicy. Raczej się o tym nie wie, ale Rumunia jeszcze kilka lat temu była szóstym najbardziej płodnym krajem winiarskim, a i dziś zajmuje wysokie dwunaste miejsce w światowym rankingu, aczkolwiek tylko ok. 10% produkcji trafia do eksportu. Prawie trzy czwarte produkowanych tu win to wina białe, więc częściowo moja butelka jest przykładna, ale częściowo nie, bo pochodzi z niemal najdalszego możliwego zachodu kraju, podczas gdy znaczna większość upraw znajduje się na południu i wschodzie.


Jasnożółte. Świeży, lekki i soczysty aromat, taki spomiędzy Chardonnay i Sauvignon Blanc z dodatkiem czegoś bardziej mineralnego. Głównie białe owoce, ale też sporo wanilii, wręcz nuty maślanych ciasteczek, akcenty siarkowe o bardzo przyjemnym obliczu i coraz bardziej nasilające się kwiaty: trochę w kierunku dzikiego bzu. W smaku ciut prościej, najpierw silne uderzenie, ale bardzo szybko się wycisza, więc ostatecznie pozostaje lekkie. Kwaskowość na idealnie wysokim poziomie, soczyste, generalnie wytrawne, ale nie całkowicie, jest trochę kontry słodyczy, która bardzo fajnie wiąże się z kwaskowatością. Pogodne, barwne, bardzo przyjemne.

Nie jest to jakieś wielkie wino, ale rozpocząłem przygodę z Rumunią w bardzo pozytywny sposób. Jest wybitnie przyjemne i pijalne, a zarazem stosunkowo intensywne i ma naprawdę zaskakującą złożoność w zapachu, jakby każdy albo prawie każdy użyty szczep miał swoje do powiedzenia.


7.5/10

Komentarze