Trzech Kumpli: Native American

American IPA / 6,3% / 15 blg / do 18.08.2020

Po niedawnym zachwycie Tohungą z Trzech Kumpli do następnej ipki w ich wydaniu podchodzę z jeszcze większą ekscytacją, niż bym podchodził. Tym razem po prostu American IPA - tak jak się pisało w crafcie kiedyś, bez przedrostków West Coast / East Coast / New England / Hazy / DDH i tak dalej. W praktyce? Chyba coś spomiędzy East Coast i West Coast, w każdym razie opis świadczy o typowej, krzepkiej, goryczkowej ipie nie bez udziału karmelowego słodu, jakie często spotykaliśmy w pierwszej fali rewolucji i za którymi mocno tęsknię.



Głęboko bursztynowa barwa, bardziej East Coast niż West Coast, śliczniutkie; znakomita, gęsta piana o świetnym lacingu. W zapachu dużo wszystkiego w mniej więcej równych proporcjach: żywica, tropikalne owoce, karmel, pomarańcze, skórka grejpfruta, nawet akcenty tostowe - cudowny oldskul. W smaku się to tylko intensyfikuje: jest bardzo intensywne i pełne smaku, dużo jest zarówno słodowego ciała, jak i miękko na niego rzuconej goryczki, jest wyczuwalny alkohol, ale w fajny, nieordynarny, krzepki sposób. Karmelowo ale z umiarem, żywicznie, owocowo, słodko-gorzko, ciężko, ale nie za ciężko.

Wehikuł czasu - to piwo mi uświadamia, jak zupełnie inaczej robi się IPY dzisiaj niż parę lat temu. American Native to typowa "karmelowa" i gorzka IPA, od której odwróciło się mnóstwo beer geeków, a którą ja ciągle kocham. Ta tutaj może nie jest jakimś arcydziełem stylu, ale jest bez zarzutu. Kolejny plus dla Trzech Kumpli.


7.5/10

Komentarze