Joachim Patinir: "Charon przepływający Styks"

olej na desce / 1515-1524 / Prado, Madryt

Zgłębiam kolejny obraz Patinira i jeszcze mocniej się dziwię, czemu jest to dziś nazwisko tak mało popularne. Ojciec pejzażu okazuje się bardzo uniwersalnym artystą. To dzieło z Prado jest teoretycznie podobnym do wszystkich jego dzieł, zasadzonych głównie na krajobrazie w rozległej perspektywie, ale w praktyce mamy tu zupełnie co innego niż na innej madryckiej desce, ze świętym Hieronimem.

Biorąc na warsztat temat mitologiczny, nie sakralny, Patinir wykorzystał swoją technikę adekwatnie do fantastycznego, barwnego, mniej poważnego obszaru. Użycie perspektywy barwnej jest tutaj jakby przejaskrawione, mniej naturalne, co pozwala stworzyć obraz mieniący się intensywnymi, kategorycznymi obszarami barwnymi, które składają się na świat nierealny. Rozświetlane ognistą czerwienią mroki Hadesu, soczysta zieleń pierwszego planu, ciemnooliwkowa zieleń drugiego i mglisty błękit trzeciego; połyskliwy turkus rzeki, biel nieba. Mamy tu precyzyjnie wydzielone, dość jednorodne strefy, mocno kontrastujące z pozostałymi. Mamy elementy surrealistyczne, zaczynające się od przerośniętej postaci Charona i jego łodzi ułożonej w poprzek kierunku przepływu, kończące na drobiazgach. Czysta fantastyka.

Mówiąc w sposób wysublimowany, okazuje się, że Patinir nie tylko Brueghla, ale i Boscha antycypował dość bezpośrednio. Mówiąc w sposób bardziej popularny, od którego nie mogę się jednak powstrzymać, obraz wygląda tak, jakby ktoś zrobił sztukę z barwnych i drobiazgowych map gry komputerowej Heroes of Might and Magic. A to zaprawdę jedna z tych nielicznych gier, dla których warto było grać w gry.



8.0/10

Komentarze

  1. Dla których jeszcze gier było warto grać w gry? ;)
    Gothic się zalicza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalicza, zwłaszcza drugi ;) W moim top 3 obok Heroesów zawsze widziałem pierwszy KOTOR i pierwszą Mafię. To chyba nie były jakieś genialne gry jako gry, ale przyznam, że chyba nigdy w grach nie zależało mi najbardziej na mechanizmie rozgrywki, tylko na klimacie i angażującej historii (o ile przynajmniej co do mechanizmu został spełniony wymóg, że gra była grą a nie interaktywnym filmem i stanowiła jakieś wyzwanie).

      Usuń
    2. Jak dla mnie Gothic 1 był nieco lepszy. Co prawda, było mniej rzeczy i był krótszy, ale miał mocniejszy klimat i to poczucie bycia w magicznym więzieniu. Nieśmiertelny klasyk. W KOTORa nie grałem, a Mafia się nie tak dobrze zestarzała. Prawdopodobnie nie grasz już w gry, ale Red Dead Redemption (2010) oraz druga część tego tytułu też potrafi wytworzyć tłusty klimat końca dzikiego zachodu i ery bandytów. Jeśli chodzi o historię to świetny jest Wiedźmin 2 oraz 3. Hitman to też seria genialna, ale opierała się głównie na mechanice, fabuła nie była najważniejsza, choć klimat też był przedni.

      Usuń
    3. Też ciekawił mnie stosunek autora do gier, nie sądziłem, żeby ktoś o tylu zainteresowaniach miał jeszcze czas na gry komputerowe, ale to jedyny przychodzący mi na myśl mainstreamowy przedmiot recenzji, którego tu brakuje. Osobiście lubię czasem sobie w nie "popykać”. Moją ulubioną grą jest “Portal”, który dzięki doskonałemu pomysłowi na gameplay i jeszcze lepszemu wykonaniu wyprzedził resztę gier. Poza tym lubię czasem posiedzieć przy grach z gatunku point-and-click, czyli właśnie takich “interaktywnych filmach”. Nawet jeśli trudno o jakieś głębsze doznania, to większość oferuje przynajmniej wciągającą historię. Podzielam zdanie przedmówcy, że “Mafia” niezbyt dobrze się zestarzała (chyba jesteśmy z tego młodszego pokolenia graczy, dla którego niektóre tamtejsze mechaniki są już niezbyt akceptowalne), a RPGi pokroju “Gothica” i Wiedźmina” zawsze były dla mnie zbyt masywne i czasochłonne (może i na początku wciągają, ale prędzej czy później zaczynały nudzić).

      RYM ma też sekcję z ocenami gier: https://glitchwave.com/charts/ ale wg mnie nie jest to zbyt dobry ranking, sporo tam jakichś dziwnych japońskich pozycji, nie grałem w nie, ale nie sądzę, by większość z nich zasługiwała na tak wysoką pozycję (odpowiednik anime w filmach). Swoją drogą, szkoda, że nie ma sekcji książkowej. Może to głupia wymówka, ale brakuje mi porządnej strony do katalogowania czytanych rzeczy, by bardziej się zagłębić w literaturę (widziałem Twoje recenzje na Lubimy Czytać, ale to chyba pod względem ogólnego poziomu taki książkowy odpowiednik Filmwebu).

      Usuń
    4. Prawda jest taka, że miałem na nie czas głównie wtedy, kiedy tych wszystkich zainteresowań jeszcze nie miałem, nie mówiąc o pracy i samodzielnym życiu ;) Obecnie to wszystko praktycznie wyparło granie, choć było jeszcze w 2022 roku dosłownie kilka dni, w których w coś tam zagrałem.

      Tak, bardzo chciałbym zobaczyć książkowy ranking RYMersów. Jest Goodreads, na pewno dużo sensowniejsza strona niż lubimyczytać, ale też mnie do końca nie przekonuje. Książki mimo wszystko mają bardzo solidne bazy w sieci. Dużo gorzej jest z obrazami - nie ma chyba żadnej "społecznościowej" strony dla miłośników malarstwa, nie mówiąc o czymś tak fantasmagorycznym jak serwis do oceniania obrazów. No ale malarstwo to już jest współcześnie po prostu ostra nisza.

      Usuń
    5. To i tak się dziwię, że w 2022 znalazłeś na to czas, myślałem, że od co najmniej 10 lat ten temat jest już dla Ciebie zamknięty ;)

      Ciekawy pomysł z tym serwisem do oceniania obrazów, nie interesuję się zbytnio tą dziedziną sztuki, ale chętnie bym to zmienił, bo nie powiem, żeby mi się taki zrecenzowany tu obraz nie podobał. Trochę poszukałem w Internecie, ale faktycznie, nic takiego chyba nie powstało. Pewnie problemem w takiej bazie byłoby, co można uznać za obraz, a co nie, tak żeby każdy nie mógł dodawać swojego "dzieła" skleconego w 10 sekund, a jednocześnie nie pominąć żadnego głośnego niekonwencjonalnego dzieła.

      Widziałem też Twoje komentarze pod propozycją dodania na RYMie oceniania dzieł muzyki klasycznej. Ja jeszcze nie wszedłem zbyt głęboko w poważkę, więc nie jest to dla mnie wielka strata, ale rozumiem, dlaczego dla Ciebie byłby to bardzo przydatny dodatek. Niedługo minie już 9 lat od kiedy to pisałeś, a raczej nie zapowiada się, żeby to dodano. Mimo, że spędzam sporo czasu na RYMie (głownie na dodawaniu nowych rzeczy, ale i na ocenianiu), to czasem mam dosyć tej strony – nie tylko ze względu na tego typu braki, ale i niektóre osoby - ale nic lepszego tego rodzaju raczej nie powstało.

      PS.: Skoro już otrzymałem tu odpowiedź, to pozwolę sobie podesłać inne (nie tylko moje) komentarze, na które nie odpisałeś i nie jestem pewien, czy je zauważyłeś:
      https://ogrodrozkoszyziemskich.blogspot.com/2020/05/pink-floyd-meddle.html?showComment=1664480081088#c3609077440540060145
      https://ogrodrozkoszyziemskich.blogspot.com/2018/12/guy-hamilton-goldfinger.html?showComment=1664480675368#c3888555182596367272
      https://ogrodrozkoszyziemskich.blogspot.com/2022/11/fryderyk-chopin-ii-sonata-fortepianowa.html?showComment=1667852136207#c3697005657126835004
      https://ogrodrozkoszyziemskich.blogspot.com/2023/06/stefan-niculescu-ison-ia.html?showComment=1687595896261#c4928770633179099557

      Nie żebym jakoś bardzo nalegał na odpowiedź, ale wydaje mi się, że mogłeś je przeoczyć.

      Usuń

Prześlij komentarz