Indywidualności popu: Jefferson Airplane

1965-1972, 1989 / San Francisco, USA

Sedno wyjątkowości

Zespół zapamiętany jako archetypiczne muzyczne uzewnętrznienie kultury hippisowskiej lat 60., atmosfery rejonu zatoki San Francisco i rocka psychodelicznego. Położyli duże zasługi w rozwoju i zyskaniu popularności dla tego gatunku, grając jego umiarkowaną wersję. Była to muzyka wystarczająco dziwna i pociągająca, by zaintrygować, ale też wystarczająco powściągnięta i popowa, by nie odstraszyć tłumów. Za wyjątkiem niektórych utworów nie byli psychodeliczni do przesady, a ich psychodelia często polegała jedynie na charakterystycznym dla nurtu, mocno zelektryzowanym brzmieniu gitar. Z każdym kolejnym albumem modyfikowali swój styl. Ich wizja rocka od początku była nie mniej - a raczej bardziej - folkowa niż psychodeliczna i to w folk rocku ostatecznie znaleźli swoje najdojrzalsze (emocjonalnie i formalnie) wcielenie: album Volunteers z 1969 roku.

Nie byli mistrzami psychodelii jako takiej, lecz za to oddawali swój czas i miejsce szerzej niż w powierzchownym psychodelicznym kontekście. Wyrażali tekstami i muzyką nie tylko fascynację narkotykami i hippisowską miłością, ale też głębsze kwestie emocjonalne i egzystencjalne swojego pokolenia oraz kontestację wobec amerykańskiej polityki. Na język muzyczny, który im na to pozwalał, składało się kilka równorzędnych zalet - nie byli wybitni w żadnym konkretnym elemencie formalnym. Mieli charyzmatyczny głos Grace Slick, wyraziste gitarowe granie (lepsze i gęstsze z każdym albumem) i kreatywne podejście do kompozycji brzmienia i utworów, często balansujących na granicy piosenkowej i nie-piosenkowej struktury.

Ludzie

Nigdy nie mieli jednoznacznego lidera - o ich sile faktycznie stanowił zespół. Najwybitniejszą postacią była chyba Grace Slick (wokal, instrumenty klawiszowe), a choć dołączyła najpóźniej ze "złotego składu", odegrała kluczową rolę. Dodała grupie charyzmy swoim potężnym głosem i urodą. Wniosła do JA dwa najsłynniejsze utwory zespołu (do dziś pozostające hitem Somebody to Love, napisane przez jej szwagra, i White Rabbit, napisane przez nią samą), a także ten najambitniejszy - Hey Frederick.

Marty Balin (wokal, gitara) był najaktywniejszym inicjatorem zespołu i nadawał jego kierunek aż do najpopularniejszego albumu - Surrealistic Pillow - włącznie; był najbardziej tradycyjnie popowo zorientowany, przez co jego rola szybko zaczęła maleć. Paul Kantner (gitara), drugi główny założyciel, odpowiadał ostatecznie za największą część kompozycji, bardziej od Balina ciążąc w stronę psychodelii, folku i przełamywania piosenkowej formy. Jorma Kaukonen (gitara prowadząca) był najważniejszym i najciekawszym instrumentalistą. Powszechnie uważany za najlepszy skład Jefferson Airplane dopełniali nieco mniej ważni Jack Casady (bas) i Spencer Dryden (perkusja), przyrodni bratanek Charliego Chaplina. Cała szóstka miała udział w kompozycjach.

Strzępy biograficzne

- Byli jednym z najpopularniejszych zespołów na obu legendarnych festiwalach muzycznych lat 60.: Monterey Pop i Woodstock.

- Grace Slick, jedna z najlepszych wokalistek epoki (i nie tylko), miała krótkotrwały romans z Jimem Morrisonem, jednym z najlepszych wokalistów epoki (i nie tylko). Wdała się też w romanse z trzema z pięciu kolegów z zespołu: kolejno z Casadym (ze względu na którego dołączyła do grupy), Drydenem i Kantnerem (któremu urodziła dziecko). Miała też epizod z Frankiem Zappą, ale już czysto muzyczny.

- Rozpad w 1972 roku był formalnością; zespół dezintegrował się już od przełomu dekad. Przyspieszyło to rozwój nowych ugrupowań, założonych nieco wcześniej przez dwa obozy JA: Hot Tuna (Casady i Kaukonen) oraz Jefferson Starship (Slick i Kantner, później Balin). Pierwszy zwrócił się w kierunku bluesa, drugi był kontynuatorem stylu Jefferson Airplane, żaden z nich jednak nie zbliżył się do popularności i uznania oryginału. Oba są aktywne do dziś, choć w drugim nie ma już żadnego z założycieli.

- Poza tymi dwoma zespołami członkowie Jefferson Airplane współpracowali w różnych konfiguracjach przy wielu pomniejszych projektach i wydarzeniach. Ciężko zliczyć nagrania niesygnowane marką JA, na których występuje jednak dwóch lub więcej muzyków z JA.

- W 1989 roku pięcioro członków zespołu z jego złotej ery (wszyscy poza Drydenem) połączyło się ponownie, by wydać nowy album i ruszyć w jednorazową trasę. Album został przyjęty bardzo źle.

Inspirujący

The Kingston Trio, The Beatles, The Byrds, Jimi Hendrix, Cream

Zainspirowani

ogół sceny rocka psychodelicznego

Wybrane albumy

Surrealistic Pillow (1967): 6.5/10 [recenzja]

After Bathing at Baxter's (1967): 7.0/10

Crown of Creation (1968): 6.5/10

Volunteers (1969): 7.5/10 [recenzja]

Polecane utwory

Hey Frederick (1969), Wooden Ships (1969), The Ballad of You and Me and Pooneil (1967), Eskimo Blue Day (1969)

Komentarze