Pinta: Hoppy Grodziskie

New-Wave Grodziskie / 3% / 8 blg / warka do 02.01.2020

Piwa warzone przez Pintę według receptur zwycięzców warszawskiego Grand Prix często nie ustępują piwom wymyślonym przez samą Pintę. Tym razem, nieco inaczej niż zwykle, główną nagrodę w VIII warszawskim konkursie piw domowych wygrało piwo bardzo lekkie i niezobowiązujące, nachmielone Mosaikiem i Liberty grodziskie Marka Kaweckiego. Zasyp to w stu procentach słód pszeniczny, zwyczajny i wędzony dębem, więc jest dość nietypowo.


Jasnozłote, klarowne, ze znakomitą, niezniszczalną pianą. W zapachu wędzonka bardzo intensywna jak na grodziskie i zresztą bardzo dobrze; czuć też, że to dąb a nie buk, idzie w takie klimaty leśne, ściółkowe, dogłębnie drzewne, ogniskowe, a mało szynkowe; chmiel i słodowość majaczą gdzieś bardzo bardzo daleko w tle. W smaku dalej wędzonka na pierwszym planie, ale chmiel i słód to już nie tło, ale drugi plan - zarówno przyjemna słodkawa i bardzo lekka zarazem baza słodowa, około-owocowe akcenty chmielowe i delikatnie podniesiona goryczka pełnią tu ważną rolę, czyniąc piwo pełnym smaku, mimo że jest niemal maksymalnie lekkie. Na finiszu goryczka, zbożowość i wędzonka szczególnie się kumulują. Pyszne piwo.



No i straszna szkoda, że to jednorazowa akcja, bo to czołówka wszystkich grodziszy, jakie kiedykolwiek piłem, jedno miejsce za podium. Warto dodać, że podparcie się chmielem amerykańskim jest tutaj bardzo delikatne, to niemal w stu procentach klasyczne grodziskie. Nie ma lepszego piwa na tak wysokie temperatury.


7.5/10

Komentarze