Firestone Walker: XXI Anniversary Ale

barleywine + stout imperialny / Bourbon, Brandy & Rum BA / 11,8% / zabutelkowane 20.10.2017 r.

Piwo uwarzone na 20. rocznicę powstania browaru Firestone Walker to do dziś ścisła topka wypitych przeze mnie piw w całym życiu, jedno z kilkunastu najlepszych. Sądząc po ocenach, 21. "Anniversary Ale" nie udało się aż tak znakomicie, ale powinno być piwem na bardzo wysokim poziomie. Ciężko mi się nie ekscytować.


Jak co roku rocznicowe piwo jest blendem kilku regularnie wypuszczanych piw Firestone'a. Tym razem blend składa się w 42% z stoutu owsianego Velvet Merkin leżakowanego w beczkach po bourbonie, w 18% z genialnej Paraboli (RIS z beczek po bourbonie i świeżych beczek), w 17% ze znakomitego Stickee Monkee (coś pomiędzy quadem i barleywine leżakowane w beczce po bourbonie i brandy), w 14% z imperialnego brown ale z beczek po bourbonie Bravo i w 9% z jasnego barleywine Helldorado, leżakowanego w beczkach po rumie. Uff. Będzie bardzo słodowo i bardzo beczkowo.


Brązowe, głęboko brązowe, choć pod mocnym światłem czerwonawe - trochę dziwne, że stouty nie zawłaszczyły sobie barwy mocniej, tak czy inaczej jest bardzo ładne. Piana bardzo przyzwoita jak na blend paru beczkowych piw. Zapach to rozczulająca feeria aromatów pobeczkowych i odsłodowych: wanilia, kokos, czekolada, suszone figi, daktyle, toffi, ciemne suszone owoce. Jest tu sporo z RISa, jeszcze więcej z BW, sporo z bourbonu, troszeńkę z brandy, jedynie żadnych rumowych konotacji nie wyczuwam - rewelacja. W smaku to rozkoszny słodziak oparty na kokosie, marcepanie, wanilii, czekoladzie i szczypcie suszonych owoców, bardzo zaokrąglony, pełny, dobrze ułożony. Można się w nim rozpłynąć.


Faktycznie nie tak wielkie jak XX Anniversary Ale, ale to rewelacyjne piwo, jeszcze jedno rewelacyjne piwo z tego rewelacyjnego browaru. Właściwie standard - piękne połączenie słodu z beczkami, po prostu nie aż tak niesamowite jak w przypadku poprzedniego piwa na rocznicę czy Paraboli.


8.5/10

Komentarze