Joh. Jos. Ehlen: Bernkasteler Badstube Riesling Spätlese 2013

2013 / Niemcy / Dolina Mozeli / Bernkastel / 100% Riesling / 11% alk.

Druga butelka rieslinga z Bernkastel am Kues w Dolinie Mozeli, jaką udało mi się w 2016 roku przywieźć do Polski, okazuje się dużo mniej rozpoznawalna niż pierwsza. O producencie nie sposób znaleźć żadnej informacji, więc mogę po prostu liczyć na dobrego lokalnego rieslinga z Bernkastel, zwłaszcza że nie wziąłem pierwszego lepszego z półki, a dostałem rekomendację sprzedawczyni w sklepie z winem.


Piękna, wysoka i szczupła zielona butelka z bardzo klimatyczną etykietą. Aromat zdradza upływ lat - mało w nim rześkiej owocowości, a więcej nut piwnicznych, przejrzałych owoców i skórek owocowych, ziemistości i minerałów. Jest dość intrygujący, choć daleki od zachwycającego, zwłaszcza że mało intensywny. W smaku to inna gadka, właśnie smaki podstawowe najśmielej się tu udzielają: jest bardzo słodko, bardzo kwaśno i nawet nieco goryczkowo, znakomicie to ze sobą współgra; paleta aromatyczna ciągle nie jest wybujała - ziemistość, jabłka, gruszki, może trochę kwiatów - ale jest w zupełności wystarczająca, by wino było świetne. Znika z kieliszka szybko jak woda, jest majstersztykiem połączenia intensywności z lekkością i wyraźnie odczuwalnego wieku z rześkością.


Mimo że internetowo niemal anonimowe, to lekko nawet przebiło tę bardziej rozpoznawalną butelkę z tego samego miejsca. I trafiłem idealnie na pierwszą tegoroczną falę wysokich temperatur - nic do nich nie pasuje bardziej niż taki piękny, rześki riesling. Riesling, który w moim osobistym wyścigu białych win jeszcze mocniej odsadził Chardonnaye i Pinot Blanki.


8.0/10

Komentarze