Galway Bay: Requiem
Pierwsze domowe podejście do Galway Bay troszkę zawiodło, może ta Black IPA będzie bardziej godna browaru aspirującego do najlepszego w Irlandii. Piwo opiera się na klasykach piwnej rewolucji - Simcoe, Amarillo i Columbusie - a w zasypie poza jęczmieniem ma też pszenicę i owies.

Lepiej. Piłem niejedną i nie dwie lepsze ciemne ipki, ale to piwo mimo wszystko zdołało mi przypomnieć, czemu tak kocham ten styl i czemu tak żałuję, że w Polsce rewolucja pożarła to swoje dziecko. Nie do końca podeszło mi chmielenie na goryczkę, wyszło trochę chropowato, ale poza tym to bezbłędnie ukierunkowana IPA.



















7.5/10
Komentarze
Prześlij komentarz