Johan Christian Dahl: "Drezno w świetle księżyca"

olej na płótnie / 1839 / Galerie Neue Meister, Drezno

Nazwisko Johana Christiana Dahla było jednym z kilku, jakie wynotowałem sobie z drezdeńskich galerii, a na które nie natknąłem się nigdzie indziej. Prawie na pewno zasłużył sobie na to tym właśnie obrazem, niejako esencjonalnym dla swojego muzeum, bo i romantycznym, i przedstawiającym Drezno. Sam autor okazał się jednak nie Niemcem, a Norwegiem, w dodatku jednym z najważniejszych norweskich malarzy w historii.

To istotnie śliczny, klimatyczny i dopracowany nokturn, właściwie nokturnalna weduta. Drezno ma jedno z najlepszych panoram na świecie i artysta skrzętnie tutaj to wykorzystał, zarysowując mroczne, wyraziste sylwetki Frauenkirche i Hofkirche na tle wspaniale rozświetlonego księżycowym światłem nieba. Bezbłędny jest punkt widoku, po drugiej stronie rzeki, dzięki czemu poza budynkami i niebem oglądamy też spektakularne refleksy na rzece, monumentalny most i część kameralnego, wiejskiego, drugiego brzegu. Monochromatyczną, złożoną z mroku nocy i światła księżyca tonację przełamują subtelnie punkty światła ognistego. Czego chcieć więcej.

Obraz jest romantyczny nieco bardziej z tematu niż z formy, która nosi znamiona ciut nadmiernego realizmu, wręcz akademickiej dokładności, a której może minimalnie brakować liryzmu i spontaniczności. Ale obiektywnie technika jest nienaganna, scena i światło skomponowane przepotężnie nastrojowo, a pewne zaczątki romantyzmu totalnego, nie tylko treściowego, odnajdziemy na rzece, widowiskowo złożonej z odbić światła księżyca i światła ludzkiego. Nie ma tu może magii Friedricha, ale niezwykle przyjemnie patrzy się na to płótno.



7.5/10

Komentarze