Style piwa: Altbier

Choć w legendarnej, jedynej w swoim rodzaju, międzymiastowej rywalizacji z Kölschem raczej przegrywa co najmniej w kwestiach popularności, to moim zdaniem jest tym stylem, który z tych dwóch nadreńskich klasyków wykazuje znacznie większy potencjał. Pół-lager, pół-ale; jedno z nielicznych piw związane niemal stuprocentowo z jednym miastem; jedno z nie tak wielu tradycyjnych, które stawiają w istotnym stopniu zarówno na słód, jak i na chmiel. Przede wszystkim jednak düsseldorfski Altbier potrafi przejawiać się w jednych z najwspanialszych lekkich piwach świata.

Sedno stylu

Altbier (lub po prostu Alt) to piwo na drożdżach górnej fermentacji, które jest jednak poddawane (około miesięcznemu) procesowi lagerowania, czyli leżakowania w niskich temperaturach - praktyki stosowanej niemal wyłącznie przy piwach fermentacji dolnej. Jako taka hybryda balansuje na granicy dwóch główny rodzin piwa, ale'i i lagerów - technicznie rzecz biorąc będąc raczej tym pierwszym, natomiast smakowo przypominając według mnie raczej te drugie.

Jest piwem głęboko bursztynowym, niekiedy ocierającym się o jasny brąz, co ściśle koresponduje z jego zasypem słodowym, w którym kluczową rolę odgrywają słody karmelowe (choć są oczywiście w mniejszości względem podstawowych, pilzneńskiego i/lub monachijskiego). Nadają one piwu jak zwykle posmaków chlebowych, karmelowych, orzechowych, tostowych. Nie jest czymś rzadkim skromny dodatek słodu pszenicznego. Altbier charakteryzuje się też konkretnym nachmieleniem, objawiającym się zarówno w podkręconej (w porównaniu do większości lagerów, jak i Kölscha) goryczce oraz możliwym aromatom chmielowym, zwłaszcza kwiatowym czy przyprawowym - choć nie powinny one być mocniejsze niż średnie. Prawilny Altbier powinien mieć też swoistą mineralność pochodzącą od twardej wody, typowej dla Düsseldorfu. Możliwe są w nim estry owocowe, choć generalnie fermentacja jak na górną jest w jego przypadku stonowana. Ma około 5% alkoholu, często nieco mniej, w przypadku specjalnych wersji poważnie więcej.

Miejsce i czas

Altbier jest nierozerwalnie związany z Düsseldorfem, miastem w Nadrenii, stolicą landu Nadrenia Północna-Westfalia. Jego współczesna wersja - o nie do końca jasnych korzeniach - narodziła się w XIX wieku jako odpowiedź na rosnące w popularność lagery (stąd nazwa - "stare piwo", w opozycji do nowych, dolnofermentacyjnych). Tradycyjnie Altbiery warzy się tylko i wyłącznie właśnie w Düsseldorfie i okolicach i nigdzie więcej; nietradycyjnie ze stylem eksperymentowała i eksperymentuje piwna rewolucja i browary rzemieślnicze, choć nie za często.

Altbier ma swój podstyl, zwany Altbier Sticke albo Latzenbier, warzony przez niektóre browary okazjonalnie - to nieco mocniejsza, bardziej słodowa i chmielowa jednocześnie wersja stylu.

To więcej niż styl piwa - to część kultury, zwłaszcza jako ikona Düsseldorfu, gdzie jest wszechobecny, rozlewany na potęgę w tamtejszych piwiarniach do charakterystycznych walcowatych, podłużnych szklanek (odrobinę większych niż do Kölscha, ale o praktycznie identycznym kształcie). Düsseldorf od dekad rywalizuje z Kölschem - też pół-lagerem, tylko jasnym i z pobliskiej Kolonii - w kulturowej, dość humorystycznej wojnie.

Przegląd

Zgromadziłem sześć Altbierów, z czego trzy to düsseldorfskie lub około-düsseldorfskie klasyki, a trzy - rzemieślnicze interpretacje z USA i Kanady. Jedno piwo z tej drugiej grupy zdecydowanie wpada w kategorię Sticke Alta.


1. Willibald Farm Distillery & Brewery (Kanada): Rhine Dark

5,8%
UT: 3.78
zapuszkowane 29.06.2025

Dość mocna interpretacja Alta z kanadyjskiego browaru-destylarni, położonego niedaleko Wodospadu Niagara i tym samym granicy Kanady ze stanem Nowy Jork, działającego od 2019 roku. Niszowa puszka, ledwie 122 oceny na UT.


Ciemny bursztyn i solidna piana. Ciekawy aromat, raczej niezbyt typowy dla stylu, prawdopodobnie ogarnięty chmielem - dostarcza zwłaszcza bardzo ładnych nut herbacianych, kwiatowych, trochę owocowych (ciężko powiedzieć, czy to nie estry, ale raczej chmiel). Orzechowo-karmelowy słód trochę w tle, ale obecny. Pachnie to w sumie bardzo ładnie. Nie no, niemożliwie herbaciane. W smaku jest jeszcze lepiej, dalej trochę herbatowo, ale już mniej. Słodowość jest bardzo typowo altowa i dość głęboka - orzechowa, chlebowa, skórkowo-chlebowa wręcz, tylko odrobinę karmelowa. Dalej wydaje się, że jest trochę owocowego chmielu (raczej on niż estry), ale jest też taka lagerowa czystość i wytrawność na finiszu. I spora goryczka. Świetne piwo.

8.5/10

2. Brauerei Diebels (Niemcy): Diebels Alt

4,9%
UT: 3.1
do 06.2026

Diebels to Alt niemalże prawilny - niemalże, bo browar położony jest nie w samym Düsseldorfie, lecz jakieś 40 kilometrów na północny zachód, w Issum. Istnieje od 1878 roku. To najbardziej koncernowy z Altbierów - chyba o największej produkcji i z browaru będącego obecnie własnością AB-Inbev, największego koncernu piwowarskiego świata.


Jasnobursztynowe, piękna piana. Zapach jest całkiem fajny - turbo mineralny i o miłym profilu słodowym, orzechowo-drzewnym i odrobinę karmelowym; brakuje intensywności tej słodowej strony, ale podoba mi się. Niestety w smaku już dużo mniej. Ta mineralność idzie w taką średnio super stronę, słodowość robi się jeszcze mniej intensywna, mało się dzieje. Natomiast pije się całkiem przyjemnie dzięki fajnej goryczce, nawet bardzo fajnej. I w sumie finisz paradoksalnie daje radę intensywnością, wracają tam te orzechowo-drzewne wtręty. Jak na koncerniaka bardzo ok.

7.0/10

3. Brauerei im Füchschen (Niemcy): Füchschen Alt

4,8%
UT: 3.37
do 06.2025

Jeden z najlepszych Altbierów z Düsseldorfu, którego osobiście przywiozłem z Niemiec. Niestety zrobiłem to we wrześniu 2024 roku i piwo jest już ponad pół roku po terminie ważności. Wspaniały restauracyjny browar na düsseldorfskiej starówce istnieje od 1848 roku i wizyta w nim pozostaje dla mnie niezapomnianą. Świetna atmosfera, pyszne jedzenie i nienormalnie pijalne piwo, które mógłbym popijać bez końca.


Przeżyło te 1,5 roku. Ma piękną, głęboko bursztynową barwę i bezbłędną pianę. Pachnie wspaniale - bardzo chlebowo, bardzo orzechowo (prawie wręcz jak drewno), tylko symbolicznie karmelowo i symbolicznie estrowo-owocowo. Prześlicznie. W smaku już czuć, że trochę straciło względem świeżego, ale nie koszmarnie wiele: największa strata jest na słodowości, ciągle jest fajnie, orzechowo-chlebowo-karmelowo, ale już mniej intensywnie. Natomiast dalej ma w punkt, fajną, ziołowo-korzenną goryczkę i faktycznie niezwykłą mineralność. Minimalne utlenienie już się pojawiło. No szkoda, że nie świeże, ale ciągle klasa.

7.5/10

4. Dortmunder Actien-Brauerei (Niemcy): Schlösser Alt

4,8%
UT: 3.16
do 10.2026

Schlösser Alt to niestety trochę oszukaniec. Brauerei Schlösser wprawdzie był starym, założonym w 1873 roku browarem na düsseldorfskiej starówce, ale jakiś czas temu się zamknął. Obecnie Schlösser Alt jest warzony przez koncern Radeberger Gruppe w Dortmundzie, a więc 60 kilometrów od Düsseldorfu. W składzie słód pszeniczny.


Bursztynowe, raczej jasno niż ciemno. Bardzo fajna piana. W aromacie niewiele się dzieje - trochę mineralności (fajnej całkiem), trochę delikatnie orzechowo-chlebowej słodowości, ale naprawdę delikatnej. Średniawo. W smaku jest właściwie dokładnie tak samo - bardzo mało wyraziste piwo, zbliżające się niebezpiecznie do zwyczajnych koncerniaków, w którym da się odnaleźć jakieś cechy unikalne dla stylu (karmelowo-orzechowo-chlebowy posmak), ale ich natężenie jest tak słabe, że wydają się prawie przezroczyste. A, no i goryczka jednak też jest poważniejsza. Źle się tego nie pije, nawet nieźle, no ale nijako trochę.

6.5/10

5. Frequentem Brewing Co. (USA): German Altbier

5,5%
UT: 3.93
zapuszkowane 24.07.2025

Znów jesteśmy niedaleko Niagary, ale tym razem po drugiej stronie granicy - w miejscowości Canandaigua w stanie Nowy Jork, gdzie od 2020 roku działa świetnie oceniany browar Frequentem.


Bursztynowe, z nienormalnie wybitną pianą. Zapach jest jak na styl zbyt estrowo-owocowy (pojawiają się w tej owocowej palecie nawet jakieś brzoskwinie, śliczne skądinąd), ale generalnie to bardzo, ale to bardzo ładny. Piękne estry spotykają się z karmelowo-orzechowym słodem - te pierwsze dają świeżość, a ten drugi taką raczej oldskulowość, żeby nie powiedzieć starość piwa. W smaku jest podobnie. Jest zbyt ale'owe, czuć mocno, że to ale; ale bardzo fajne. Estry się nasilają, brzoskwinia jest ewidentna; słód też się nasila i idzie mocniej w karmelową stronę, jest słodsze niż typowy Alt; sensowna goryczka sprawia, że ciągle pozostaje wytrawne w odczuciu. Intensywne, ale bardzo pijalne. Świetne piwo.

8.5/10

6. Long Trail Brewing Company (USA): Double Bag

7,2%
UT: 3.56
zabutelkowane 16.09.2024

Long Trail to bardzo stary browar rzemieślniczy z Vermontu, funkcjonujący od 1989 roku. Piwo jest dowodem, że Altbiery w USA warzy się od dawna - nie wiem, kiedy zostało wprowadzone na rynek, ale już w 2001 roku na nim było, bo dostało jakąś nagrodę. To jedyne piwo w przeglądzie, które można, a nawet trzeba nazwać Sticke Altem. Zostało zabutelkowane dość dawno, bo 1,5 roku temu, ale dla piwa powyżej 7% alkoholu to nie powinien raczej być problem.


Jasnobursztynowe. Gęściutka i obfita piana z obłędnym lacingiem. Aromat to absolutna klasyka "bursztynu", takiego lagerowego dość: karmel, toffi, nuty tostowe, orzechowe i takie kojarzące mi się z drewnem cedrowym. Niemal da się wywąchać świeżo ześrutowany słód Carafa. Tu jest dobrze, w smaku już nie. Jest niestety bardzo poważnie alkoholowe, ten alkohol za mocno przerasta słodową pełnię smaku, nawet chyba dostarcza etanolowej gorzkawości. I jeszcze chyba trochę aldehyd octowy. Ciężko tam się skupić na czymś innym, a też niewiele innego się dzieje. Flop. A miało 1,5 roku czasu na ułożenie się alkoholu!

3.0/10

Wyniki

1. Frequentem: German Altbier   8.5/10
2. Willibald Farm: Rhine Dark   8.5/10
3. Brauerei im Füchschen: Füchschen Alt (8 miesięcy po terminie)   7.5/10
4. Brauerei Diebels: Diebels Alt   7.0/10
5. Dortmunder Actien-Brauerei: Schlösser Alt   6.5/10
6. Long Trail: Double Bag   3.0/10

Konkluzje

- Może nie do końca widać to z ocen, ale Altbier jest jednym z moich ściśle ulubionych lekkich-tradycyjnych stylów piwa i ten przegląd to potwierdził. Interpretacje Frequentem i Willibald były śliczne, tylko trochę mniej imponujące niż najlepsze klasyki z Düsseldorfu. Jeśli traktować Alta jako bursztynowego lagera, to moim zdaniem jest tym najlepszym; w kategorii lekkich bursztynowych piw w ogóle ściera się chyba tylko z bitterem i chyba wygyrwa; w kategorii lekkich piw w ogóle mógłbym go wstępnie ustawić na podium obok pilznera i stoutów owsianych.

- Niestety jest to też styl, którym trudno się delektować - bo trudno dostać jego wybitnych przedstawicieli. Dwa najlepsze piwa przeglądu zamówiłem przez Internet z zagranicznego sklepu, bo były akurat dostępne - prawdopodobnie innym razem już nie będą, ani to jakieś żelazne klasyki, ani z Europy. W miarę szeroko dostępne niemieckie Altbiery - Diebels i Schlösser - to niekoniecznie piwa, którymi warto sobie zawracać głowę, a i tak w Polsce raczej niedostępne.

- Najlepszy Altbier, jakiego piłem - z Hausbrauerei Zum Schlüssel - i który wraz ze świeżym Füchschenem zapoczątkował moją miłość do stylu pewnego wieczora w Niemczech, z powyższego powodu nie mógł znaleźć się w przeglądzie. To przykra sprawa, choć romantyczna - ta oldskulowa, rygorystyczna regionalność Altbiera, która sprawia, że jego najlepszych wcieleń wciąż można napić się praktycznie tylko w Düsseldorfie, co wycieczkę w to miejsce czyni wyjątkową, jak wycieczki do Włoch w czasach, kiedy w Polsce w zasadzie nie było dobrych pizzerii, parmezanu czy prosciutto.

Komentarze