Style piwa: Hefeweizen
Sedno stylu
Hefeweizen - z niemieckiego dosłownie "drożdżowa pszenica" - to najpopularniejszy styl piwa pszenicznego na świecie. Jednym z jego wyznaczników jest oczywiście co najmniej 50% udziału słodu pszenicznego w zasypie. Wbrew pozorom prawie nigdy nie jest to 100% - już 70% pszenicy to bardzo dużo; resztę dopełnia jasny słód jęczmienny, zwykle pilzneński. Tą ważniejszą cechą Hefeweizena jest jednak jedyny w swoim rodzaju, stosowany tylko w rodzinie Weizenów szczep drożdży górnej fermentacji, który oddaje charakterystyczne aromaty: bananowe estry i goździkowe fenole. Tradycyjnie fermentacja zachodzi w wysokich temperaturach i otwartych kadziach, żeby uzyskać silny drożdżowy profil. Profil ten uzupełnia chlebowa, słodkawa, pszenna słodowość. To jeden z najmniej chmielowych stylów piwa - chmiel jest zwykle zupełnie nieobecny zarówno w aromacie, jak i w smaku (wybitnie niska goryczka). Są to piwa lekkie, w okolicach 5% alkoholu, często nieco poniżej, rzadko mocno powyżej tego pułapu. Charakteryzują się też wysokim nagazowaniem.
Skrótowo nazywany jest Weizenem - przy pełnej precyzji to raczej określenie na całą rodzinę piw, w skład której wchodzą też ciemniejsze Dunkelweizeny czy mocniejsze Weizenbocki. Jeśli jednak jakieś piwo określa się po prostu jako Weizen, mamy do czynienia z najbardziej podstawowym, jasnym i lekkim Hefeweizenem. Analogicznie stosuje się też określenia Hefeweissbier i Weissbier ("piwo białe").
Do Hefeweizenów zaliczam też - wbrew logice językowej, ale zgodnie z logiką smaku - tak zwane Kristallweizeny, które są po prostu sklarowane, bez charakterystycznego drożdżowego zmętnienia, co umiarkowanie wpływa na smak (niekiedy nieco obniża drożdżową intensywność).
Miejsce i czas
Styl pochodzi z Bawarii, gdzie walczy o tytuł najczęściej pitego stylu piwa z jasnym lagerem (pod postacią Hellesa) i skąd w drugiej połowie XX wieku rozprzestrzenił się na cały świat. Jego prototypu należy szukać w XV wieku na stołach arystokracji. Pszenica była wykorzystywana do produkcji piwa tylko okazjonalnie, będąc zbożem cenniejszym, bardziej luksusowym i wydajniejszym w produkcji pieczywa od jęczmienia; Bawarskie Prawo Czystości (Reinheitsgebot) z 1516 roku nie dopuszczało jej jako składnika piwa. Jednocześnie jednak władcy i arystokracja pozwalali na niewielką produkcję piw pszenicznych na własny użytek. Około 1500 roku Hans VI, książę Degensbergu, założył browar specjalizujący się w piwach pszenicznych w Schwarzbach; w 1602 Maksymilian I, książę Bawarii, zaczął przyznawać prawo do warzenia takich piw nielicznym wybranym browarom.
Egzystencji Weizenów zagroził boom na lagery na początku XIX wieku. W 1812 roku piwa pszeniczne warzyły tylko dwa browary. Dalszy los stylu uratował Georg Schneider, który założył browar z licencją na Weizeny w Monachium w 1855 roku, w 1872 doprowadził do zniesienia wymagalności tej licencji; w 1927 browar przeniósł się do pobliskiego Kelheim, gdzie działa do dziś i pozostaje chyba najbardziej "weizenowym" browarem świata. Gdy po II wojnie światowej produkcja piw pszenicznych była w głębokim kryzysie - stanowiły tylko 3% w Bawarii - rodzina Schneider kontynuowała tradycję. Od późnych lat 60. piwa te zaczęły szybko zyskiwać na popularności, pojawiając się w innych regionach Niemiec; w XXI wieku doszły do 10% produkcji w skali krajowej. To w browarze Schneidera wykrystalizował się właściwy Hefeweizen jako piwo jasne - we wcześniejszych wiekach mowa jest w gruncie rzeczy o tym, co dziś rozumiemy przez Dunkelweizeny, jako że piwa nie bywały wtedy generalnie jasne.
Po styl chętnie sięgnęła nie tylko piwna rewolucja, ale w Europie, zwłaszcza środkowej, też browary regionalne, a w końcu nawet koncerny. Ciężko o globalne dane, ale to prawdopodobnie drugi lub trzeci (jeśli traktować IPA jako zbiorczą kategorię) styl piwa warzony na świecie. W Polsce bez wątpienia jest drugim po jasnych lagerach - Hefeweizeny można dostać praktycznie na każdym rogu.
Przegląd
Ze względu na olbrzymią popularność stylu w Polsce i w Niemczech zorganizowałem bardzo obszerny przegląd 16 piw, choć ograniczyłem się jedynie do tych właśnie dwóch krajów (a nawet niemalże do Polski i Bawarii, bo tylko jedno piwo pochodzi z innego landu), w proporcji 5/11. Wśród nich znalazły się dwa piwa, które de facto nie pasują do przeglądu jako Kristallweizeny, ale które traktuję wspólnie jako pewną niszową odnogę Hefeweizenów.
W przeglądzie zabrakło legendarnego Rauchweizena ze Schlenkerli, bo uważam, że pasuje bardziej do kategorii Dunkelweizenów.
1. Ayinger Privatbrauerei (Niemcy): Ayinger Bräuweisse
5,1%
UT: 3.65
do 25.07.2026 (zabutelkowane 25.09.2025)
Zero presji - browar z podmonachijskiego Aying to mój ulubiony w całych Niemczech po Schlenkerli, a to piwo pozostaje w moich wspomnieniach najlepszym Hefeweizenem w życiu. Browar działa od 1877 roku, a samo piwo jest na rynku... nie wiem jak długo, ale na pewno od już dość dawna.
Słonecznie jasne, poważnie zmętnione, z bardzo dobrą, choć w sumie niewybitną pianą, dość szybko opadającą. Piękny, intensywny aromat, w którym rządzą i dzielą drożdże. Jest idealnie w punkt taki, jak lubię - zarówno bananowy, jak i goździkowy, ale z lekką przewagą banana, który wpada też trochę w morele, gumę balonową, może nawet melona. Goździki łączą się z kolei z białym pieprzem. Ciągle zostaje sporo miejsca na lekką, bułeczkowo-ciasteczkową, arcyprzyjemną słodowość. Niemal ciężko wymagać od Weizena lepszego zapachu. Smak co do zasady za tym nadąża. Piwo jest obłędnie intensywne jak na fakt, że jest jednocześnie lekkie i pijalne; naładowane po korek tymi drożdżowymi aromatami, o wyraźnie bananowym profilu, ale też z wyraźną kontrą fenolowych przypraw; o solidnym ciele słodowym w bardzo pszennym, zbożowym, bułeczkowym typie; wyraźnie słodkawe, ale zupełnie nie mdłe, smakowite, wciągające. Piwo absolutnie wybitne.
9.0/10
2. Erdinger Weißbräu (Niemcy): Erdinger Weißbier
5,3%
UT: 3.65
do 05.2026
Jeden z najpopularniejszych Weizenów świata, choć tradycyjnie uważany za raczej trzecioligowy, z browaru istniejącego od 1886 roku i mieszczącego się w top 10 wielkości produkcji w Niemczech.
Jasne, przez mocne (ale nie totalne) zmętnienie przybiera trochę pomarańczowy odcień. Piana jest ładna i obfita, ale średnio trwała. Przyjemny, weizenowy, drożdżowo-jasnosłodowy aromat, tylko taki trochę ugrzeczniony, trochę powściągnięty. Drożdżowość jest taka miękka, bananowo-czystodrożdżowa, bez śladu fenoli, może trochę owocowa jeszcze w typie innych owoców; słodowość jest słodka, biszkoptowa, całość robi trochę wrażenie ciasteczka maślano-bananowego. W smaku to przyjemne piwo o bardzo podobnym profilu - nie za intensywna, łagodna, lekko bananowa drożdżowość i fajna, słodka, maślano-chlebowa słodowość. Przez brak jakichkolwiek fenolowych akcentów, goryczkę bliską zeru i niemały poziom słodyczy jest minimalnie mdłe. Ale dobre.
7.0/10
3. Brauerei Gebr. Maisel (Niemcy): Maisel's Weisse Original
5,1%
UT: 3.6
do 01.12.2026
Browar Maisel z Bayreuthu to interesujący przypadek - bardzo tradycyjnego, starego (1887), wyspecjalizowanego w Weizenach niemieckiego browaru, który podpiął się trochę pod nową falę. To piwo jest jednak ich najbardziej tradycyjnym i flagowym.
Ciemne złoto, przez zmetnienie wpada w bursztyn. Obfita i gęsta piana. Bardzo intensywny i pełny aromat o kierunku mocno estrowo-słodowym. Słodowość jest jak na weizena bardzo zaokrąglona o przyjemna, ciasteczkowo-bułeczkowa; estry są głównie bananowe, gęste, intensywne, ale też brzoskwiniowe, z delikatnymi przyprawowymi fenolami. Świetny. I w smaku jest bardzo podobnie, może tylko odrobinę mniej intensywnie: też mocno zaznaczona słodowość, też dużo estrów, bułeczkowo-ciasteczkowych nut słodowych; takie zbożowe ciasteczko bananowe. Finisz mógłby być dłuższy, poza tym to świetny Weizen, naprawdę świetny.
8.0/10
4. Paulaner Brauerei (Niemcy): Paulaner Hefe-Weißbier
5,5%
UT: 3.67
do 07.2026
Najpopularniejszy Hefeweizen całego świata, który nierzadko jest jedyną sensowną opcją piwną w lokalu (a zwłaszcza kiedyś był). Olbrzymi browar w Monachium (szósty/siódmy z największą produkcją w Niemczech) działa od 1634 roku. Może nie jest to kandydat na najlepsze piwo w swoim stylu na świecie, ale na pewno jedno z najlepszych o tak ogromnej produkcji.
Dość ciemne jak na styl, już bursztynowe bardziej niż złote, ładnie zmętnione. Genialna piana. Zapach to skrajność w stronę słodyczy na osi weizenowego profilu: jeśli drożdże, to wyłącznie banany (i może nawet jakieś gumy balonowe czy morele), ale też nadprogramowa ilość słodkiego, ciastkowego słodu. I w smaku podobnie to wygląda, słodkawo, bananowo, mocno jak na styl słodowo, wręcz z odrobinę karmelowymi wtrętami. Intensywność i wyrazistość nie powalają, ale jest to dobre piwo.
6.5/10
5. Badische Staatsbrauerei Rothaus (Niemcy): Weizenzäpfle
5,4%
UT: 3.59
do 12.06.2026
Jedyne piwo w przeglądzie z niemieckiego i jednocześnie niebawarskiego browaru - z kultowego, będącego własnością landu browaru z Badenii-Wirtembergii, działającego od 1791 roku w wiosce Grafenhausen. Browar specjalizuje się w swoim słynnym pilsie, ale to piwo jest ich drugim w ofercie.
Złote, ładnie zmętnione, z wybitną, gęstą i trwałą pianą. Zapach jest trochę dziwny - z jednej strony typowy Weizen, drożdże, banany, minimum goździków, a z drugiej jakoś niesłabo wkradają się tu nietypowe estry czerwonego jabłka; w porządku, ale nie najbardziej harmonijny. W smaku daleko od najwybitniejszych Weizenów świata, choć jest dobry - pełnia smaku nie jest jednak zadowalająca, lekko wychodzący alkohol też nie. Ale bardzo, bardzo przyjemny.
7.0/10
6. Brauerei G. Schneider & Sohn (Niemcy): Festweisse
6,2%
UT: 3.65
do 07.05.2026
Jednym z dwóch piw z najbardziej weizenowego browaru świata, jakie udało mi się zdobyć, jest Hefeweizen w odsłonie "festowej", a więc dość poważnie mocniejszy niż zwykłe Weizeny (choć jeszcze nie na tyle, by nazwać go Weizenbockiem). Istnieje na rynku już od 1916 roku, kiedy powstało jako alternatywa dla lagerów na Oktoberfest, co czyni go trzecim najstarszym piwem w ofercie browaru po podstawowym Hefeweizenie ("Original") i Aventinusie.
Ciemnozłote, mocno zmętnione, z obfitą, ale niezbyt trwałą pianą. Aromat to typowy, bezkompromisowy profil drożdżowy Schneidera, bez cienia jakichś przymilnych bananów - fenolowy, goździkowy i dalej, przyprawowy, ostry. Zmiękczony jednak głębszym niż zwykle fundamentem słodowym - nie tylko chlebowym, a prawie miodowym. Fajny, choć specyficzny. W smaku niestety ten profil drożdżowy robi się dla mnie już zbyt pokraczny, zaczyna przypominać jakieś sardynki, jest taki fenolowy już w średnio miły sposób. Brakuje też jakichś przyjemnych wrażeń słodowych. Spore rozczarowanie, średnio-słabe piwo.
4.5/10
7. Brauerei G. Schneider & Sohn (Niemcy): Kristall
4,9%
UT: 3.51
do 07.05.2026
Drugie piwo od Schneidera w przeglądzie to Kristallweizen, wprowadzony na rynek w 1990 roku.
Nie jest idealnie klarowne, no ale jak na Weizena wybitnie klarowne; głęboko złote. Piana jest obłędna, niesamowicie gęsta, obfita i trwała. Intensywny drożdżowy profil w aromacie, na tym ostrzejszym biegunie: mocno goździkowy, w ogóle mocno przyprawowy, kojarzy się trochę nawet żywicznie, trochę nawet, minimalnie, wchodzi w lekko dymny akcent; bardziej w tle dzieją się miększe rzeczy, odrobina banana i fajny, maślano-ciastkowy słód. W smaku ten ostry akcent drożdżowy jeszcze się intensyfikuje i wyostrza, może nawet trochę przesadnie, wchodzi w takie bardzo śmiałe nuty, nawet dla mnie może zbyt śmiałe; poza tym jest dość wytrawnie, wyraźnie kwaskowo, bardzo lekkie słodowe ciało (drożdże jeszcze mocniej dominują), fajny goździkowy finisz nawet niepozbawiony lekkiej goryczki. Chyba wolę bardziej zaokrąglone Weizeny, ten jest taki spiczasty, smukły i ostry. Ale dobry.
7.0/10
8. Spaten-Franziskaner-Löwenbräu-Gruppe (Niemcy): Franziskaner Premium Weissbier Naturtrüb
5%
UT: 3.69
do 01.2027
Jeden z częściej pitych Weizenów świata, z jednego z największych browarów Monachium, który ma korzenie w 1397 roku i jest efektem fuzji dwóch browarów w 1922 oraz jeszcze trzeciego w 1997 (stąd dziwna nazwa). Jest też obecnie własnością AB InBev, największego koncernu piwowarskiego świata.
Pięknie się prezentuje, głębokie złoto, potężne zmętnienie, bardzo dobra piana. Prześliczny, mięciutki, pulchny, okrągły aromat o mocno bananowym sznycie, również mocno słodowym w typie jasnobułkowo-pszennym, z przypraw co najwyżej jakaś gałka muszkatołowa, nic ostrego jak goździki. W smaku ta okrągłość i miękkość i bananowo-bułkowość nie jest już aż takim atutem, bo jest trochę mało wyraziste i minimalnie mdłe, ale to ciągle bardzo dobre, komfortowe piwo, takie przytulające, ale no na pewno nie Weizen Weizenów.
7.0/10
9. Spaten-Franziskaner-Löwenbräu-Gruppe (Niemcy): Franziskaner Royal
6%
UT: 3.67
do 04.2026
Dużo rzadziej spotykana, mocniejsza wersja Franziskanera.
Pierwszy rzut oka zdradza, że nie powinno trafić do tego przeglądu - to Dunkelweizen bez cienia wątpliwości. Ma piękną barwę od bursztynu po jasny brąz i potężne zmętnienie. Ma bardzo gęstą, choć nie idealnie trwałą pianę. W zapachu nie ma dużo weizenowej drożdżowości, a za to mnóstwo ślicznego, karmelowego, toffi, tostowego, przypalanego, orzechowego, miodowego, przytulnego, ciemno-chlebowego, po prostu przepięknego słodu. Weizenowe drożdże mocno w tle, nawet jak na Dunkelweizena jest ich mało, ale jest super. W smaku weizenowego charakteru, głównie o łagodnie goździkowej, choć owocowej (niekoniecznie bananowej, może bardziej jakiejś morelowej) trochę też, proweniencji, jest nieco więcej, ale wciąż to słód rządzi tym piwem. Głęboko chlebowy, taki wręcz skórkowo-chlebowy, trochę karmelowy i toffi, pełny, naładowany. Mocniej goździkowo. Intensywność prawie jak Weizenbock. Świetne piwo.
8.5/10
10. Bayerische Staatsbrauerei Weihenstephan (Niemcy): Weihenstephaner Hefeweissbier
5,4%
UT: 3.78
do 15.09.2026
Podstawowy Hefeweizen z browaru, który tytułuje się najstarszym browarem na całym świecie. Zgodnie z dokumentem, którego autentyczność podobno nie jest pewna, benedyktyńskie opactwo w miejscowości Freising w Bawarii otrzymało oficjalne prawo do warzenia piwa w 1040 roku. Dziś jest browarem będącym własnością państwową, a dokładniej - landową, czyli Bawarii (stąd i Bayerische Staatsbrauerei w nazwie). Jeden z dwóch (obok tego z Aying) piw w stylu, jakie zapamiętałem najlepiej w życiu. Ciężko powiedzieć, od jak dawna istnieje, ale na pewno od bardzo dawna.
Pięknie się prezentuje, jest potężnie mętne i przez to wpada wręcz w jasny bursztyn. Piana jak na Weizena nie jest wybitna, ale bardzo dobra. Zapach jest obezwładniająco śliczny - przepiękny profil drożdżowy z dużym wsparciem słodu, dający wrażenie maślanego ciasteczka nasączonego bananowym likierem, ale przełamanego jeszcze jakimiś akcentami kojarzącymi się ze skórką cytrusów. Przyprawy nie kojarzą się w ogóle z goździkami, bardziej z kolendrą. Słoneczny, energiczny, pozytywny, zachęcający. Również w smaku nie mogę się oprzeć wrażeniu takich minimalnych konotacji z Witbierem przez te skórkowo-kolendrowe odczucia. Ale generalnie to świetny Hefeweizen, lekki i pijalny, a zarazem intensywny, potężnie drożdżowy, o mięciutkiej bułeczkowej słodowości, nawet niepozbawiony dość istotnej jak na styl goryczki. Jedynym mankamentem jest nieco zbyt drożdżowo-alkoholowe wrażenie, taki jakby akcent nieokrzesania kojarzący mi się nawet z sahti.
8.5/10
11. Bayerische Staatsbrauerei Weihenstephan (Niemcy): Weihenstephaner Kristallweissbier
5,4%
UT: 3.68
do 15.05.2026
Udało mi się na potrzeby przeglądu dorwać też dużo rzadziej spotykanego Kristallweizena z Weihenstephan. Pojawiło się na rynku już w 1928 roku.
Jasnozłote, idealnie klarowne, z piękną śnieżnobiałą pianą. Aromat jest podobny do tego z Hefeweissbiera, ale jednak wyraźnie inny. Słabszy przede wszystkim, łagodniejszy, mniej rozbuchany. Drożdże pozwalają sobie spokojniej, mniej dają bananem, za to może jeszcze mocniej eksponują te skórkowo-cytrusowe konotacje; słód co ciekawe też jest jakby powściągnięty, nie tak okrągło-bułeczkowy. Bardzo ładnie, ale słabiej. Smak też trochę traci, ale już mniej niż zapach - to dalej świetny, pijalny a intensywny, w punkt zrobiony weizen. Ale od oryginału nie jest lepszy zupełnie w niczym, więc trochę jest to piwo zbędne.
8.0/10
12. Browar Cztery Ściany (Polska): Trzebnica Pszeniczne
5,7%
UT: 3.46
do 30.09.2026
Weizen z jednego z najpopularniejszych browarów na Dolnym Śląsku, założonego w Trzebnicy w 2016 roku przez małżeństwo. Swoje pszeniczne wrzucili na rynek w 2021.
Złote, mętne, z obfitą, ale dość burzliwą i szybko redukującą się pianą. Bardzo przyjemny, stylowy zapach, koncentrujący się na weizenowej drożdżowości w typie zdecydowanie bananowym oraz na miło słodkawym, biszkoptowym, zaokrąglonym słodzie. Smak za tym nadąża, również jest bananowo-biszkoptowy, jest intensywny, jak na styl nawet bardzo, ma charakterny drożdżowy profil. Nie jest to grzeczny i bezpłciowy Weizen na alibi dla mas, ale wyraziste, pełne, zaokrąglone piwo o głębokim smaku, nawet jeśli nie ma magii tych najwybitniejszych niemieckich egzemplarzy.
7.5/10
13. Browar Lwówek (Polska): Lwówek Pszeniczny
5,5%
12,1 blg
UT: 3.67
do 06.05.2026
Browar Lwówek z ładnego dolnośląskiego Lwówka Śląskiego mieni się najstarszym browarem w Polsce na podstawie zapisu o cechu piwowarów w tym mieście z 1209 roku. Obecny browar powstał jednak w 1861 roku; warzy praktycznie nieprzerwanie (poza wojną) do dziś, od długiego już czasu w grupie Browary Regionalne Jakubiak. Weizen pojawił się w 2020.
Ciemnozłote, zmętnione, choć nie potężnie. Dobra piana. Intensywny, bardzo przyjemny aromat o dość słodkim profilu: zdecydowanie drożdże grają pierwsze skrzypce, choć nie są takie czysto weizenowe, bardziej po prostu "drożdżowe", choć wchodzą trochę w banany, trochę w jakieś inne słodkie klimaty; spory jest też udział biszkoptowego, ciastkowego wprost słodu. Rubaszny, trochę taki biesiadny, ale w sumie bardzo ładny zapach. W smaku jest już jednak słabiej - piwo jest cienkie, nadmiernie kwasowe, chyba minimalnie czymś zakażone, takie trochę piwo domowe początkującego piwowara. W smaku już niezbyt w ogóle jak Weizen. Słabo, ale uwzględniam, że przegapiłem datę (zapisałem sobie przez pomyłkę, że ma dużo późniejszą) i wypiłem je około miesiąc po terminie. Ciężko jednak uwierzyć, żeby miesiąc wcześniej było dużo lepsze.
4.0/10
14. Browar Pinta (Polska): Bawarka
5,7%
13 blg
UT: 3.47
do 30.07.2026
Najlepszy mym zdaniem browar w Polsce, założony jako kontraktowy pierwszego dnia piwnej rewolucji w Polsce w 2011 roku, a od 2019 warzący we własnym browarze w Wieprzu koło Żywca, pierwszy raz swojego klasycznego Weizena wypuścił w 2017. Nigdy mi za bardzo nie imponował, ale ciężko mi pominąć Pintę w przeglądzie. Chmielony Marynką i Lubelskim, słód pilzneński i pszeniczny.
Prezencja zacna: złoto, bardzo mocne zmętnienie, dorodna piana. Zapach bardzo weizenowy i bardzo drożdżowy: profil drożdży idzie mocniej w goździki niż w banany, choć idzie w jedne i drugie; jest wyraźna drożdżowa kwasowość, jest lekka biszkoptowo-ciastkowo-bułeczkowość, jest bardzo ładnie, choć brakuje jakiejś wyrazistości tej kompozycji, uroku najwybitniejszych Weizenów. I w smaku się to uwydatnia. Idzie jeszcze mocniej w goździki, takie nie do końca ładne; mimo wysokiego ekstraktu wydaje się płaskawe, a do tego nadmiernie alkoholowe. Jest w porządku, mimo wszystko bardziej smaczne niż niesmaczne, można wypić z przyjemnością, ale bardzo rozczarowujące jak na Pintę, taki średniak.
6.0/10
15. Browar Stu Mostów (Polska): Hefeweizen
5%
UT: 3.46
do 30.09.2026
Bezdyskusyjnie najlepszy wrocławski browar (a chyba i najlepszy dolnośląski), działający od 2014 roku na wrocławskich Karłowicach, Weizena ma w ofercie prawie od początku, ale ten obecny, z podwyższoną mocą, pojawił się w 2025.
Jasnozłote, mocno zmętnione, nie najładniej - z kawałeczkami osadu pływającymi. Genialna piana. Bardzo ładny, intensywny, stylowy zapach umieszczony mniej więcej pośrodku osi estrowo-fenolowej. Są słodkawe banany, jest bułeczkowy efekt od słodu pszenicznego, wręcz maślano-bułeczkowy, jest też trochę fenolowej, niekoniecznie może goździkowej, chociaż wciąż najprędzej goździkowej przyprawowości, zadziorności; jest też taka drożdżowa kwaskowość; ogólnie to profil bardziej drożdżowy niż słodowy. W zapachu było trochę bardziej estrowo niż fenolowo, w smaku już fenole wygrywają: jest goździkowo-pieprznie, zadziornie, wyraziście. Brakuje mi może tej mięciutkiej bananowo-chlebowości najwybitniejszych Weizenów świata, i finisz jest krótki i płaski nawet jak na styl, ale jest w sumie bardzo dobrze - to pełnoprawny, stylowy, wypośrodkowany Hefeweizen, który nie ma się czego wstydzić (choć i nie ma podjazdu do niemieckich prymusów - ale znaczną większość nie-prymusów zjada).
7.5/10
16. Arcyksiążęcy Browar Zamkowy Cieszyn (Polska): Cieszyn Pszeniczne
12,5 blg
UT: 3.35
do 09.11.2026
Hefeweizen w wykonaniu najstarszego nieprzerwanie warzącego browaru na terenie Polski (od 1846 roku). Chyba moje pierwsze piwo z Cieszyna po tych wszystkich przekształceniach własnościowych ostatnich lat (Cieszyn nie jest już pod władzą Grupy Żywiec, gdyby ktoś nie wiedział). Piwo na rynku od 2015 roku.
Złote, tylko leciutko zmętnione, z obfitą, ale dość szybko gasnącą pianą. Zapach jest stylowy, choć nie jest to najpiękniejsze oblicze stylu; są goździki, ale trochę zbyt "dzikie" i nieokrzesane, są banany, ale nie takie czyste i świeżutkie jak potrafią być, jest słodowość, ale średnio wyrazista. A w smaku gorzej - zdominowane przez te coraz mniej udane goździki, trochę alkoholowe. Nie jest to jakieś złe piwo, jest znośne, ale nic więcej.
5.0/10
Wyniki
2. Franziskaner Royal 8.5/10
3. Weihenstephaner Hefeweissbier 8.5/10
4. Maisel's Weisse Original 8.0/10
5. Weihenstephaner Kristallweissbier 8.0/10
6. Cztery Ściany: Trzebnica Pszeniczne 7.5/10
7. Browar Stu Mostów: Hefeweizen 7.5/10
8. Schneider: Kristall 7.0/10
9. Erdinger Weißbier 7.0/10
10. Franziskaner Premium Weissbier Naturtrüb 7.0/10
11. Rothaus: Weizenzäpfle 7.0/10
12. Paulaner Hefe-Weißbier 6.5/10
13. Pinta: Bawarka 6.0/10
14. Browar Zamkowy Cieszyn: Cieszyn Pszeniczne 5.0/10
15. Schneider: Festweisse 4.5/10
16. Lwówek Pszeniczny 4.0/10
Konkluzje
- Weizen to styl różnych twarzy. Kiedy słyszy się nierzadkie głosy o jego wrodzonej nudzie i nijakości, ciężko się im dziwić, bo da się ten styl zrobić na nudno i często, jeśli nie przeważnie tak właśnie jest robiony. Jednak w definicji stylu, w której bardzo dużo jest drożdżowej magii i ekscentryczności, zawiera się potencjał piw interesujących, intensywnych, zadziornych, magicznych; i najlepsze Hefeweizeny takie właśnie są.
- Najlepszych Hefeweizenów nie ma jednak wiele. Zgodnie z przewidywaniami najbardziej satysfakcjonujących egzemplarzy dowiozły browary Aying i Weihenstephan (Franziskaner Royal okazał się Dunkelweizenem), podium uzupełnił bardziej niepozorny Maisel. Piwa z tych dwóch pierwszych browarów uznaję za moje weizeny ostateczne; nie widzę sensu sięgać po inne, jeśli tamte będą dostępne, a są nie najgorzej.
- Mimo popularności stylu w Polsce, wciąż niewiele browarów potrafi dobrze go wykonać. Ciężko mi zrozumieć zwłaszcza, czemu Pinta nie chce lub nie umie zrobić świetnego Hefeweizena i męczy tą do bólu mierną Bawarką od lat. Po niemieckiej stronie też pojawiła się jednak nie lada wpadka w postaci Festweisse ze Schneidera.
- Starcie dwóch flagowych piw pszenicznych tego świata Witbiery przegrywają z Hefeweizenami bardzo mocno. Belgijska pszenica ma swoje zalety - jest bardziej orzeźwiająca, lżejsza, bardziej hedonistyczna i bezpośrednia - ale niemiecka to po prostu dużo poważniejsze piwo, nieopierające się w dużej mierze na niepiwnych dodatkach, a w całości na magii słodu i fermentacji. Efekty potrafią być tak wybitne, jak w Witbierach chyba być nie mogą.




















Komentarze
Prześlij komentarz